-To niedorzeczne! - krzyknęłam - Jak możesz tak niszczyć ludzi?!
-To zwykłe pionki, Sakuro. - zaśmiał się - Nic nieznaczące pionki.
-Jak śmiesz! Ty jesteś człowiekiem, ja jestem człowiekiem, nasi bliscy są
ludźmi! W ten sposób obrażasz nawet własną godność!
-Ja jestem człowiekiem doskonałym, bóstwem! - machnął niedbale ręką.
-Obudź się! Jest 21 wiek, żyj rzeczywistością, ojcze!
Jego brwi ściągnęły się na dół, a usta ułożyły w cienką linkę.
-Za bardzo dajesz ponieść się emocją! - krzyknął i wymierzył pięścią w moją
twarz.
Było mi już wszystko jedno. On, mój własny ojciec, bez litości odebrał
mi moją kochaną matkę, a teraz pragnie zrujnować moje życie. Dziewiętnaście
wspaniałych lat. Cios za ciosem, nie przejmował się moimi uczuciami. Jaka ja
byłam głupia. Dlaczego nie wezwałam policji? Jestem po prostu za słaba. Śmierć
z ręki ojca uśmierzy mój ból - ból zadany i odebrany przez
niego. Kolejny cios - upadłam, moje powieki zaczęły zasłaniać soczyście zielone
tęczówki. Mimowolnie uśmiechnęłam się i poddałam własnemu losowi.
~*~
-Proszę Pani? - usłyszałam nad sobą głos mężczyzny - Słyszy mnie Pani?
Zamrugałam i ścisnęłam coś ciepłego, znajdującego się w mojej ręce.
-Proszę spróbować otworzyć oczy, tak aby Pani mnie widziała.
Posłuchałam nieznajomego głosu, podniosłam powieki z towarzyszącym mi
bólem.
Nade mną stał wysoki blondyn o brązowych tęczówkach, w białym
kitlu. Lekarz?
-Gd-gdzie ja jestem? - spytałam ochrypłym głosem.
-W szpitalu Tokio.
Tokio, co ja robię w Tokio?
-Ale ja mieszkam w Celesii... - wychrypiałam.
-Została, Pani przewieziona z powodu rozległych uszkodzeń ciała.
-Co z moim...
-Został zatrzymany przez policję. - odetchnęłam z ulgą.
To zapowiadało koniec mojej męki. Nie miałam czasu myśleć jakim cudem
przeżyłam. Z jednej strony cieszyłam się, lecz z drugiej bałam otaczającego
mnie nowego świata.
-Pani Haruno? - do pomieszczenia wszedł krępy mężczyzna.
Pokiwałam głową, co oznaczało ' Tak '.
-Pani ojciec został schwytany i umieszczony w Celesyjkim więzieniu. - popatrzył
na mnie z troską - Przyszedłem Panią powiadomić, że wykupiliśmy już mieszkanie
dla Pani.
Popatrzyłam na policjanta pytająco, mieszkanie?
-Z powodu miejsca pobytu Pani ojca, należało umieścić Panią w dalszym miejscu,
czyli tu w Tokio.
Wzdrygnęłam się, ale zrozumiałam zaistniałą sytuację.
-Dziękuję. - uśmiechnęłam się i spróbowałam wstać - Czy szkoła...
-To też jest załatwione. - uprzedził mnie mężczyzna - III Liceum
Ogólnokształcące Tsunade Godaime, to Pani nowa szkoła.
~*~
Prolog - dłuższy niż myślałam, ale jestem z niego zadowolona ;-) Mam nadzieję,
że się podoba. Wszystkie podstawowe info. na temat bloga ukarzą się za
niedługo.
Prolog super.. Mogłabyś mnie powiadamiac na gg: 8505803 ? Byłabym ci wdzieczna ;) dzięki ;)) Czekam na kolejny rozdział ;p
OdpowiedzUsuńZnaczy się tak. Uwilbiam ItaSaku *.* i przeczytam prawie każdy blog o tej tematyce.
OdpowiedzUsuńPierwsze primo: zmień tą czcionkę, proszę!!! Nie da się czytać, a do tego niektóre wyrazy zmieniają się automatycznie. Sporo interunkcyjnych i ortograficznych błędów. Sam pomysł, na nowy początek Sakury w Tokio jest całkiem fajny ;)